
Przygodę z fotografią zacząłem w 1982 r mając szczęście przyglądania się i pobierania nauk warsztatu fotografa od najwybitniejszych fotografów tamtego okresu.
Były to czasy fotografii negatywowej gdzie naprawdę liczyło się umiejętne patrzenie analizując, co widzimy,
szybkie podjęcie decyzji i uwiecznienie obrazu tak, aby go nie zepsuć, bo drugi raz już się go nie powtórzyć.
Fotografię ślubną rozpocząłem w 1985 r współpracując z największą w tamtym okresie Warszawską agencją fotograficzną Bertoni.
Tu nauczyłem się, że nie można manipulować obrazem i zdjęcia pamiątkowe, jakimi są zdjęcia ślubne nie powinny być oderwane od rzeczywistości,
co aktualnie jest przyjęte w fotografii cyfrowej.
Pomimo że Świat Fotograficzny za sprawą technologii cyfrowych się zmienił, ja nadal przed naciśnięciem spustu migawki aparatu myślę nad każdym kadrem zdjęciowym.
Zdjęcia ślubne nie mogą być wynaturzone i przerysowane i ja zawsze się staram, aby takie nie były.
Uważam ze jest wielu bardzo dobrych fotografów specjalizujących się w różnej tematyce fotografii.
Na wybór tego właściwego fotografa powinien mieć wpływ przede wszystkim indywidualny gust i poczucie estetyki każdego z Państwa.
Pomimo, że można śmiało powiedzieć - jestem już nestorem fotografii ślubnej, bo zbliżam się do 60-siatki, nadal jestem proszony przez młodych ludzi abym uwieczniał w zdjęciach ich Święto,
jakim jest ich ślub i wszystkie wydarzenia związane ze ślubem.
